|
|
2011-07-24
Po seansie
|
<a href="http://blog.interia.pl/"><img style="border:none;" src="http://th.interia.pl/sc,lubie/b22.png" alt="Portal INTERIA.PL" /></a>
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-07-22
Niegdyś szczeniaki dzisiaj młode wilki - Wspomnienia
|
Ehh kolejny dzień schemat: pobudka higiena załatwianie spraw praca jeden odcinek rodziny soprano i spać. Chociaż to dzieje się od niedawna w oczach widzę jak życie mi się zapętla, a tego nie chcę!
Pamiętam czasy podstawówki.. lipiec, kiedy budził mnie śpiew skowronków a promienie słońca przez okno rozświetlały moją duszę, wtedy chciało się żyć. Wtedy wstawało się z łózka jadło się śniadanie i spędzało się cały dzień z kolegami wtedy było co robić a życie było beztroskie.
Pamiętam jak szedłem po znajomych godz. 10 szło się nad rzekę pól dnia się tam siedziało, dalej szło się na rawent piłka na korcie, późnym wieczorem ganianie po piwnicach, wtedy osiedle tętniło życiem, było co robić a teraz? Ławka pusta a kort? Jak kiedyś co się szło z rzeki z lasu nie było chwili by na korcie kogoś nie było , godzina 17 hugo Dawid kris wilczki i z 15 innych osób napierdalało mecza dzień w dzień. Dzisiaj już nikt nie gania się po piwnicach nie grają na korcie, patrząc na dzisiejszą młodzież czuje ze my byliśmy inni , my chyba jedliśmy inny chleb a może czasy były inne może… może nie było Internetu w w telewizji było 5 kanałów w tym wot i obrady sejmu na dwójce(nie tvp 2) ale mimo wszystko było co robić, a przez co mam piękne wspomnienia, z których dzisiejsza młodzież jest obdarta.
Pamiętam wycieczki szkolne na które przygotowania rozpoczynały się tydzień wcześniej, zakupy na wycieczki prowiant, kilka kanapek i cały plecak chipsów batonów napojów, pamiętam chwilę 5 min przed ruszeniem autobusu gdzie każdy nawijał jak będzie zajebiście na wycieczce i tą chwile 2 min po ruszeniu w trasę gdzie cały autobus otulał wszechogarniający szelest dłoni otwierających paczki chipsów wtedy czuło się ten klimat.
Kiedyś jadąc na wycieczkę obliczało się pieniążki na pamiątki, teraz jadąc na wycieczkę oblicza się hajs na browary. Różnica w percepcji i myśleniu jest kolosalna…, ale czy to możliwe ze te 10 lat mogło aż tyle zmienić.
Pamiętam kiedyś jak się szło na piwo siedziało się pod sklepem pół godziny szukając kogoś kto nam je kupi, wtedy łyk piwa smakował jak ambrozja, konspiracyjne życie i kitranie się po lasach by dopić piwo a potem szlajanie się by wytrzeźwieć. Pamięta ktoś akcje jak chuchało się koledze w twarz by ocenił czy czuje alkohol z wydechu czy nie? Bo baliśmy się wrócić pijani do domu? Ja pamiętam jak synchronizowałem oddech w futrynie, jak matka otwierała zamek w drzwiach to wypuszczałem powietrze a jak przechodziłem przez próg i mijałem ją to wciągałem powietrze. Kurwa fajnie było;] teraz pijąc piwo otwieram wlewam sikam i już.
Dobra koniec wspominania trzeba iść do pracy, będę miał chwilę to napiszę kolejnego posta, a tym czasem zakończę post mądrością życiową
„Darmowa Praca w gówno się obraca” Ema
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2011-07-22
Chce mi sie srać
|
| Chce mi sie srać wieć podąrzam... |
|
Komentarzy:
0
|
|
2011-07-19
Nie ma już saddama i nie ma arafata
|
Pierwszy post na blogu, w sumie to nie mam pojęcia co napisać, a piszę bo chce przetestować jak to działa;]
jak będzie mi się chciało C.D. w krótce ;] |
|
Komentarzy:
1
|